Od początku tego roku cały internet został zalany przez jedną informację. Chodzi tutaj oczywiście o luki Meltdown i Spectre, które wzbudzają zaniepokojenie zarówno użytkowników domowych, jak i tych biznesowych, bowiem wieszczone były spadki wydajności sięgające 30%. Większy problem ma tutaj Intel, ponieważ to jego procesory sprzedawane od wielu lat są podatne na obydwie luki. Pierwsze próby rozwiązania problemu były z poziomu software’owego, poprzez aktualizacje BIOS’ów i systemów. Intel jednak chce iść o krok dalej i zapowiada zmiany sprzętowe pod kątem podatności na Meltdown i Spectre.

 

Skąd pomysł na poprawki sprzętowe?

Obecnie zdajemy sobie już sprawę, że łatki na Meltdown i Spectre powodują spadek wydajności tylko w operacjach wejścia-wyjścia, które są rzadkością w zastosowaniach domowych, lecz istnieje inny problem, a konkretnie stabilność jednostek opartych o procesory Intela. Dotyczy to wszystkich jednostek z ostatnich lat. Tom’s Hardware donosi, iż Intel zdaje sobie z tego sprawę. CEO Niebieskich, Brian Krzanich ogłosił, że ruszyły prace nad sprzętowymi poprawkami.

Co one oznaczają?

Oznaczają one ingerencje w mikroarchitekturę procesorów. Planowane procesory mają być całkowicie odporne na luki Meltdown i Spectre, a wprowadzone do sprzedaży mają zostać do końca 2018 roku. Co to oznacza dla posiadaczy procesorów obecnych i starszych generacji? Najprawdopodobniej jeśli będą chcieli posiadać procesor odporny na te luki, będą musieli wymienić obecny.

 

Źródło:

PurePC

Tom’s Hardware