Denuvo zacznie chronić gry na Androida!

Każdy, kto grał na PC w ciągu ostatnich 10 lat wie, czym jest Denuvo. Spotkać je można było w większości gier AAA na premiere. DRM jest reklamowany jako jedyne opragramowanie na rynku, dzięki któremu produkty nim zabezpieczone nie zostaną znalezione na torrentach, przynajmniej nie tak szybko. Jednak gracze znają je bardziej jako pochłaniacz zasobów komputera i nie jest przez nich zbyt mile widziane w jakiejkolwiek grze. Teraz Denuvo nie spotkamy wyłącznie na naszych gamingowych maszynach, ale jeszcze na telefonach z Androidem.

Po co?

Rynek gier mobilnych ciągle rośnie. To niezaprzeczalny fakt. Osobiście uważam, że większość gier “premium” na Androida wcale nie sprawia takiego wrażenia. Oczywiście, jest kilka wyjątków. Czy korzystanie z zabezpieczeń antypirackich ma jakikolwiek sens dla gier mobilnych? Firma odpowiedzialna za Denuvo, Irdeto, stwierdza, że tak:

Rozpowszechnienie tabletów i smartfonów w ostatnich latach ułatwiło szybki rozwój gier mobilnych, które obecnie stanowią znaczną część całego światowego rynku gier. Jednak wzrost korzystania z urządzeń mobilnych przyciągnął również przestępców do opracowania różnych sposobów omijania, oszukiwania, modyfikowania lub piracenia gier mobilnych, potencjalnie ujawniając wady bezpieczeństwa, narażając dane i rujnując grę legalnym graczom. Aby sprostać tym wyzwaniom, Denuvo od Irdeto uruchomiło rozwiązanie Mobile Game Protection, które chroni gry mobilne przed manipulacją.

Poza pomocą legalnym graczom, jest jeszcze jeden powód, dla którego Irdeto chcę zaoferować swoje usługi rynkowi mobilnemu. Chodzi o pieniądzę. Te, które wpłyną za licencje na DRM, ale to chyba oczywiste.

Co ma się wiązać z wprowadzeniem Mobile Game Protection?

Ochrona gier mobilnych będzie dostępna dla programistów na żądanie i podobno może być stosowana do każdej gry przy minimalnym wysiłku. Ponadto, nowe rozwiązanie Irdento ma nie wpływać na wydajność naszych urządzeń w grach. Umówmy się, brzmi to odrobine nierealnie. Przecież widzieliśmy, co Denuvo zrobiło z Devil May Cry 5, które zaczęło działać zdecydowanie lepiej po usunięciu zabezpieczenia. Poza tym, większość wersji Denuvo zostaje ostatecznie złamanych, więc wszystko, co z tego wyniknie, to niekończąca się gra w kotka i myszkę między Irdeto a krakersami (no bo crackerzy, hehe, łapiecie, nie?). Mimo wszystko, póki co, nigdzie nie zastosowano jeszcze tego DRMu, więc nie wydajmy sądów. Jednak dla telefonów nie będących demonami prędkości mogą przyjść ciężkie czasy.

Patrząc ze strony developera, Mobile Game Protection to coś genialnego. Wiele tytułów F2P opiera się na zakupach w aplikacji i bardzo często niektórzy gracze hackują grę, skutecznie rujnując ją innym użytkownikom. Twórcy gier płatnych skorzystają z zabezpieczenia z tych samych powodów, co ci z innych platform. W takim razie, nowy system może być lekarstwem na wiele bolączek gier mobilnych.

Uważacie, że zabezpieczenia powinny trafić do aplikacji mobilnych? Czy faktycznie nie wpłynie to na wydajność gier?

Źródło: wccftech.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: