Satelitarny światłowód, a imię jego Starlink

Początek nowej ery internetu

W piątek 24 maja 2019 roku firma SpaceX Elona Muska wysłała na orbitę 60 pierwszych satelitów sieci Starlink. Nieco ponad rok wcześniej na orbitę zostały wysłane dwie satelity potocznie nazwane Tintin A&B ( MicroSat-2a oraz 2b ), które były poligonem doświadczalnym dla oddziału SpaceX w Redmond, WA. Pracownicy tej filii mieli ponad rok na testowanie oprogramowania oraz aparatury. W ciągu tego roku rozpoczęli współpracę z Siłami Powietrznymi Stanów Zjednoczonych, które pozwoliły skorzystać z programu ćwiczeń “Global Lightning 19”. Personel pracujący w Redmond na ziemi oglądał “przez Tintina” bez problemu streamy w 4k oraz grał w gry online (ciekawe jakie), ale w mojej opinii największy pokaz możliwości dali dzięki armii. Udało im się uzyskać przepustowość około 600Mb/s w lecącym samolocie.

Ja bym chciał w samolocie chociaż 1Mb/s

Plany na przyszłość

SpaceX planowało start pierwszych “seryjnych” orbiterów na 15 maja, ale na szczęście nie dopisała pogoda. Dlaczego na szczęście? Otóż następny termin był nazajutrz, ale start odwołano w ostatniej chwili. Okazało się, iż gwiezdne “routery” potrzebują aktualizacji oprogramowania. Niestety nie ma informacji o tym, czy bug był krytyczny, ale jeżeli tak to fortuna sprzyja Elonowi. Udana inauguracja rozpoczęła pierwszą fazę w której planowane jest umieszczenie na 550km orbicie 1600 kolejnych urządzeń. W tym roku według harmonogramu wysłanych zostanie jeszcze 360 satelitów (6 lotów), a w kolejnym dwa razy więcej.

Budowa “gwiezdnego połączenia”

Docelowo sieć Starlink posiadać będzie prawie 12 tysięcy “splotów”, które będą na trzech orbitach. Najniższa orbita 340km zapewni niski ping (według moich obliczeń może wynieść nawet 2,3ms) i na niej docelowo będzie w przybliżeniu 7500 satelit. Kolejna orbita, która w teorii w piątek zaczęła swój byt, będzie posiadała około 1600 “węzłów”, a ich zadaniem będzie uzupełnienie deficytu sygnału. Ostatnim pierścieniem będzie orbita na 1150 kilometrze, zadaniem której będzie połączenie całej sieci ze sobą przy pomocy szacunkowo 2800 orbiterów.

Dlaczego “Nowa era…”?

Odpowiadając na powyższe pytanie mam dwa argumenty. Mianowicie po pierwsze żadna obecna sieć nie będzie tak jednolita i wygodna jak nadchodzący Starlink. Po drugie nic nie pozwoli tak swobodnie mieszkańcowi podlasia połączyć się z dowolnym miejscem na ziemi. W momencie, gdy sieć będzie w pełni operatywna dwa najbardziej odludne miejsca na ziemi będą posiadały możliwość bezpośredniego szybkiego połączenia.

Nie przespałem nocy, aby zobaczyć to na żywo
Warto było 😉

Podsumowanie

Podsumowując chciałbym jeszcze zaznaczyć jak wyjątkowe jest to przedsięwzięcie. Podczas tej misji SpaceX wyniosło na orbitę najcięższy ładunek w swojej historii, ponieważ było to ponad 13,5 tony (masa równoważna prawie 9 passatów). Same satelity komunikacyjne ważą wyjątkowo mało, ponieważ masa całkowita wynosi tylko 227kg. Pojedynczy panel baterii słonecznej oraz lekka, kompaktowa budowa pozwoliła na drastyczne zmniejszenie kosztów wyniesienia na orbitę. Pierwszy raz w historii użyto również silnika Hall’a (jonowego) wykorzystującego krypton. Cała inwestycja skończy się najwcześniej w 2024 roku. Znając terminowość Elon’a Musk’a może to potrwać nieco dłużej, ale o nim więcej napisałem w tym artykule.

Niby geniusz naszych czasów, a ma 3 błędy ortograficzne w nazwisku…

Źródła:

%d bloggers like this: