Tronsmart Element Groove – Muzyki ciąg dalszy…

Swego czasu mieliśmy okazję testować głośnik przenośny od naszego rodzimego producenta, jakim jest Snab. Tym razem trafiło do nas urządzenie od firmy prosto z Chin – Tronsmart Element Groove. Czy i tym razem urządzenie okaże się warte zakupu? Zapraszam do lektury!

Specyfikacja

Wersja Bluetooth 4.2 + EDR
Moc wyjściowa (W) 10
Odporność na kurz/wodę IPX7
Zasilanie 5V/1A
Bateria 3.7V/2500mAh
Czas pracy Do 24 godzin
Złącza USB-C, 3,5 mm AUX, slot MicroSD
Wymiary i waga 103 x 57 x 103mm/463g
Zasięg pracy do 30m w terenie otwartym
Zawartość opakowania Głośnik, kabel USB-C, kabel AUX, karta gwarancyjna, sznurek

Konstrukcja i jakość wykonania

Głośnik zaraz po wyjęciu z pudełka robi całkiem niezłe wrażenie. Pomimo, że obudowa to połączenie gumy i tworzywa sztucznego, zdaję się być dobrej jakości. Według producenta konstrukcja jest odporna na zachlapania, osobiście tego nie sprawdzałem, ale myślę, że nie powinno być to dla niego problemem. Tronsmart wyposażył głośnik w złącze USB-C, AUX (jack 3,5 mm) oraz slot kart pamięci w standardzie MicroSD, wszystkie ukryte pod solidnym kawałkiem gumowej zaślepki.

Głośnik korzysta z jednego przetwornika. Chińczycy podają, iż moc wyjściowa wynosi 10W, sam przetwornik ma zaś 12 W (na potrzeby testu głośnik został rozebrany).

Zaraz pod złączami znajdziemy całkiem sporą membranę pasywną, która ma spotęgować słyszalność niskich tonów (przynajmniej według producenta). Nie jest to nic nowego, większość firm stosuje taki zabieg z lepszym lub gorszym skutkiem (mogliśmy go również znaleźć w recenzowanym wcześniej Snabie).

Jakość dźwięku

Na tym aspekcie się zawiodłem. Głośnik nie gra tak, jak wskazywałoby na to obiecywane 10W. Stwierdzę nawet, że gra słyszalnie ciszej aniżeli testowany niedawno Snab. Sam dźwięk jest nietypowy, z jednej strony generuję całkiem niezłej jakości bas jak na tak niewielką konstrukcję. Z drugiej zaś dźwięk jest dość przytłumiony, mało w nim detalu czy pasma wyższego. O średnicy możemy całkiem zapomnieć. Co ciekawe połączenie bluetooth zapewniało znacznie wyższy poziom głośności, aniżeli kablowe czy z karty pamięci. Na plus zasługuje jednak fakt, że głośnik nie traci na jakości dźwięku wraz ze wzrostem poziomu głośności. Choć jest to zapewne spowodowane faktem, że nawet na pełnej głośności nie zagra on szczególnie głośno.

Bateria

Tutaj Tronsmart zaskoczył mnie pozytywnie. Co prawda nie ma co oczekiwać obiecywanych 24 godzin pracy, ale 7 na prawie maksymalnym poziomie głośności jest bez problemu osiągalne. Im niżej z poziomem głośności schodziłem tym lepsze rezultaty udawało się uzyskać, jednak z racji tego, że głośnik nie należy do szczególnie głośnych i tak użytkowałem go zwykle na prawie najwyższym poziomie.

Podsumowanie

Czy Tronsmart Element Groove jest godny polecenia? Z jednej strony to dobrze wykonany, wyposażony oraz wytrzymały głośnik z pojemną baterią. Z drugiej jednak z niezbyt powalającą jak na specyfikację głośnością i jakością dźwięku. Należy jednak wziąć na poprawkę, że urządzenie to możemy obecnie dostać za nieco poniżej stówkę. Jeżeli więc szukasz wytrzymałego głośnika, który zapewni Ci długi czas pracy na baterii i nie oczekujesz wiele od generowanego dźwięku, to ten model może Cię zadowolić. Jeśli jednak oczekujesz czegoś więcej, polecam rozejrzeć się za czymś innym.

MINUSY – PLUSY +
– Dość kiepska jakość dźwięku
– Niezbyt głośny
+ Dobrze wykonany
+ Długi czas pracy na baterii
+ Obecność złącza MicroSD umożliwiającego odtwarzania muzyki z karty pamięci
+ Całkiem niezłe dołączone wyposażenie zważywszy na cenę
%d bloggers like this: